I co z nimi dalej? Chwilowo nie mam pomysłu. Sam widok wyłączył mi zdolność logicznego myślenia. Muszę podzwonić po hodowcach? może przygarną choć na tymczas.
Jak widać to nie kawał. Jak również widać, to setery, tylko zapasione i zaniedbane. Dzwonię gdzie mogę, szukam gdzie mogę. Może jutro jakiś odzew będzie.
ech dopoki nie zobaczyłam zdiec łudziłam sie jeszcze za to jakis niesmaczny zart a teraz .mam nadzieje ze znajda sie miłosnicy rasy ktorzy zechca dac tym psiakom nowy dom
Najgorszy jest totalny brak kontaktu i współpracy z obecnym właścicielem. To co widć na zdjęciu to stado psów, nikt od nas stada nie bierze przecież. Nam potrzebne są zdjęcia, pojedynczych psów z dopiskiem pies/suka. Jak mam dawać ludziom psy do adopcji jak ja nawet nie wiem co widzę. I nie tylko ja.
Molestuję pośredniczkę o więcej info. Udało sie dostać zdjęcia stada, może dowiem sie coś więcej, ale jak widzicie od samego początku jest opornie i dziwnie.
I tak Cię podziwiam. Walczysz jak lwica. Ja nie rozumiem jak można chcieć oddać i ie robić nic w tym kierunku, żeby sprawę przyśpieszyć. Tak tak jakby zjeść ciasteczko i mieć ciasteczko. Mam na widoku dwa domy, ale ostrzegam bardzo majaczą na razie w oddali.
Mam nowe szczegóły. Bardzo ciężko jest ustalić wiek psów, właściciel nie wie ile mają. Psów na początku było 10!!! Aktualnie do adopcji jest 7 - dwie suki (jedna głucha, druga w starszym wieku) i 5 psów. Dwa, które zostały adoptowane przez Darię szybko zaaklimatyzowały sie w nowym miejscu. Mimo życia na podwórzu nie załatwiają się w domu.
Szukajmy psiakom domków!
Dałam ogłoszenie http://www.trojmiasto.pl/...gl_show=1163789
Również do pomorskich Anonsów, rozwiesiłam ogłoszenie u swojego veta, wybieram się też do schronisk.
Bylysmy wczoraj z Toto u seterow. Mam opoznienia w relacji, poniewaz walczylam z aparatem.
Do adopcji pozostalo 7 psow. 3 suki i 4 psy. Nasze wrazenie jest takie, ze psy sa tam szczesliwe, ale NIE MOGĄ dluzej zostac w tym miejscu. Powod, to wydaje mi sie prywatna sprawa wlasciciela, ale fakt faktem musimy im znalezc domy i to szybko.
Jesli chodzi o ich stan pod katem przyszlej opieki, to maja chore uszy.Nie wyglada to tragicznie, ale uszy sa do leczenia. Maja tez pchly. Sa otyle. A poza tym sprawiaja naprawde dobre wrazenie. Podobaly mi sie. Sa bardzo pogodne i wyczekuja, zeby pobawic sie z czlowiekiem. Szczepienia przeciwko wsciekliznie mialy 5 lipca 2007.
A teraz prezentacja:
Numer 1
SUKA lat ok 7
0110.JPG
Plik ściągnięto 7135 raz(y) 49,87 KB
0105.JPG
Plik ściągnięto 7135 raz(y) 39,69 KB
0103.JPG
Plik ściągnięto 7135 raz(y) 40,96 KB
0102.JPG
Plik ściągnięto 7135 raz(y) 36,2 KB
_________________ "I'm hanging on your words
living on your breath
feeling with your skin
Will I always be here"
Numer 2
SUKA lat ok 2
Jest glucha. Jest niesamowita przylepa, caly czas byla przy nas i pozowala do zdjec. Jest nawiekszym pieszczochem z nich wszystkich. Kochana sunia.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum