Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: seti (Karolina)
Pią 20 Cze, 2008 22:35
Do oddania 8 seterów angielskich.
Autor Wiadomość
Sula 
Seterozakręcony


Dołączyła: 03 Sty 2010
Posty: 381
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 09 Mar, 2010 20:58   

Usmiech mowi sam za siebie... Genialni jesteście! :)
Trzymamy mocno kciuk za całkowite wyzdrowienie!
_________________
Największym szczęściem na świecie jest radość na pysku psa:)

Jeśli możesz pomóż:
http://www.raceforlifespo...halinasulkowska
 
 
     
renata 
Użytkownik


Dołączyła: 22 Cze 2008
Posty: 12
Skąd: olsztyn
Wysłany: Sro 10 Mar, 2010 17:16   

heja
perełka po prostu ciągle ma jakieś guzy :mur: . najpierw pierwsza operacja gruczołów mlekowych, potem rok później operacja guza na nodze, potem po 2 miesiącach operacja - tym razem definitywna - gruczołów mlekowych gdzie znowu pojawiły się guzy, teraz guz gruczołu przyodbytowego.

jeśli chodzi o stronę finansową to cały ciężar ponoszą kochani państwo Grażyna i Michal z alfajet :bukiet: i jestem z nimi w stałym kontakcie za co bardzo zawsze dziękuję w imieniu suni :brawa:

pozdrawiamy
Renata i perełka
_________________
miłość nie zazdrości nie, wszystko znosi, na wszystko ma nadzieje (1 Korynt. 13)
 
     
Iwona1982 
Seteromaniak


Dołączyła: 22 Gru 2008
Posty: 524
Skąd: Leszno
Wysłany: Sro 10 Mar, 2010 17:20   

Życzę Perełce szybkiego powrotu do zdrowia, jest piękna jak na Perłę przystało :)
_________________
"Zwierzęta nie są naszymi braćmi, nie są też podwładnymi; są jednym z ludów schwytanych jak i my w sieć życia i czasu" - Henry Beston

Dzień bez setera to dzień stracony :D

http://www.garnek.pl/dlanich
 
 
     
renata 
Użytkownik


Dołączyła: 22 Cze 2008
Posty: 12
Skąd: olsztyn
Wysłany: Czw 20 Maj, 2010 21:06   

Wszelka życiowa tragedia to czas gdy chcemy wykorzystać każdą biegnącą minutę w 100 %. Myśleliśmy, że jeszcze wiele lat przed nami, ale czas w klepsydrze, który nam pozostał to ostatnie kilka ziarenek.

Choroba czasami jest nieubłagana. Gruczolorak u perełki to twór nie poddający się leczeniu i musimy z tym żyć aż do końca.

Dlatego robione zdjęcia to portrety chwil szczęśliwych, jakich wiele było razem. A wiosna w pełnym rozkwicie to najlepsze tło dla psa, który każdy dzień traktował jak niezasłużoną i wspaniałą nagrodę. chciałam je zamieścić ale coś mi nie wchodzą. może potem się uda...

pozdrawiamy serdecznie choć smutno
_________________
miłość nie zazdrości nie, wszystko znosi, na wszystko ma nadzieje (1 Korynt. 13)
 
     
Soniutek 
Użytkownik


Dołączyła: 29 Gru 2009
Posty: 24
Skąd: Sieradz
Wysłany: Czw 20 Maj, 2010 21:17   

Tak wiele w ostatnich dniach smutnych wiadomości. Dobrze, że są też jakieś wieści ku pokrzepieniu serc - myślę tu o adopcjach finalizowanych w weekend.
Siejący się gruczolak zabrał nam Sonię - przykro, że to paskudztwo dopadło kolejną seterkę :(
Życzę jak najefektywniejszego wykorzystania czasu, jaki wam pozostał. I jak najwięcej cudownych chwil, które potem będziecie wspominać.
Będziemy przy Was myślami i duchem.
Dużo siły dla Was i jak najmniej bólu dla Perełki.
 
     
Grażyna 
Admin


Dołączyła: 16 Sty 2007
Posty: 3031
Skąd: Leszno
Wysłany: Czw 20 Maj, 2010 22:32   

Piękna, spokojna Perełka o mądrym i dobrym spojrzeniu. Znam ją tylko ze zdjęć, czas jej adopcji pamiętać będę do końca życia. Bądź dzielna maleńka, walcz bo masz dla kogo walczyć.
_________________

Rodzinny Kaprys

www.garnek.pl/amirki
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Cowboy-78
Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 24