Wysłany: Pią 16 Kwi, 2010 14:19 Szczeniak gordona w azylu w Tarnowie
Na kwarantannie w azylu Tarnowskim znajduje się szczeniak gordona. Ma tak 3 - 4 miesiące.
Pies trafił do azylu po wypadku, ma lekko stłuczoną lewą łapę.
Może ktoś go szuka?
ja mogłabym podjechać tam jutro po południu tylko pytanie czy ktoś mnie tam wpuści w sobotę tak po 14stej? Violka, skąd miałaś nr telefonu? Będziesz tam jeszcze dzwonić jutro i dasz radę podjechać, czy ja mam się tym zająć? pytam co byśmy się nie dublowały Ode mnie do Tarnowa jest około 70km więc to nie problem.
numer miałam ze strony, którą podała kaladan a dokładnie to do Zakładu Składowania Odpadów Komunalnych
"Poniższy formularz kontaktowy jest chwilowo nieczynny z przyczyn technicznych.
Wszelką korespondencję prosimy kierować pod adres e-mail: zsok@zsok.tarnow.pl lub telefonicznie pod nr: tel. 014 6258209, fax. 014 6258209"
pod podanym numerem telefonu odebrał mężczyzna i powiedział, ze schron ma końcówkę 34 i jest czynnym tylko do 15tej więc ze schronem osobiście nie rozmawiałam bo dzwoniłam około 17tej
znalazłam jeszcze inny telefon w necie :
Schronisko dla zwierząt w Tarnowie
ul. Cmentarna
33–100 Tarnów
tel.: 0 606-124-073
ja się mogę zobowiązać zadzwonić po informację ale podjechać nie mam szans jutro
ok, to jeśli możesz to zadzwoń i dowiedz się co i jak bo ja od 9tej pracuję i myślę, że zejdzie mi tak jakieś 4 godziny. Potem ewentualnie byłabym do dyspozycji. Jeśli trzeba wcześniej to napiszę pw do Darianny ona mieszka bliżej o jakieś 40km, może mogłaby podjechać wcześniej niż ja.
Tak czy inaczej, wysyłam ci na pw mój numer telefonu i jak coś to będziemy działać.
Jak Paweł wróci z pracy to go zapytam, czy może ze mną podjechać, bo ja niezmotoryzowana. A co trzeba byłoby się dowiedzieć? Odebrać malca też czy tylko informacje?
tylko mi trzeba sms bo ja niedosłysząca. I nie obiecuje nic na 100%, bo to niestety nie do końca ode mnie zależy... Ale postaram się załatwić co będzie trzeba.
Venandi na pewno nigdzie jutro nie dojedzie. Właśnie znalazła sobie na polu zajęcie w postaci wałęsającego się, zabiedzonego, chudego irlanda. Prosiła, żeby Cię Darianna o tym zawiadomić.
Dzwoniła tam dzisiaj moja koleżanka. Stąd mamy trochę więcej informacji (między innymi o tym wypadku). Pan stwierdził, że pies nie wygląda na kundelka tylko na setera, ale kolor mu nie pasuje Przecież wszyscy wiedzą, że setery są rude
Mały jest na razie na kwarantannie. Umówiliśmy się, że będziemy trzymać rękę na pulsie, jeśli się okaże, że nikt go nie szuka to będzie trzeba go stamtąd wyciągnąć.
Dzana13 zgodnie z obietnicą odwiedziła dziś azyl, rzeczywiście jak wspomniano piesek umaszczeniem troszkę przypomina młodego gordona i tyci tyci piórko na ogonku ale tylko tyle
Mordka między jamnikiem a spanielem określono
Jest to młodziutki piesek, drobny i będzie raczej mniejszych rozmiarów jak dorośnie.
Piesek został przywieziony do azylu po potrąceniu przez samochód, ogólnie oprócz większych potłuczeń nie stwierdzono nic poważniejszego , jednakże oszczędza przednią nóżkę zdecydowanie,
może ktoś z okolic mógłby zamieścić jakieś ogłoszenie na tamtejszych portalach, jakieś ulotki , może ktoś biedaka szuka
_________________
"Za pieniądze możesz kupić psa, ale nie machanie jego ogona"
TU JESTEŚMY W GARNKU
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum